poniedziałek, 17 września 2012

Prolog


Siedziałam z przyjaciółka na kanapie i rozmawiałysmy. Poznałyśmy się w Milk Shake City, obie tam pracujemy. Ja dopiro od tygodnia, a ona już od pół roku. Pomimo tego, że ma dopiero osiemnaście lat dobrze mi się z nią gada. Zazdroszcze, że w życie miałam takie proste, a nie to co ja ciągłe problemy przez tate.
-Czemu wogóle przyjechałaś do Londynu? Mogłaś jeszcze chyba trochę po podrózować- spytała Martyna.
-Przez ojca- westchnełam.- a raczej przez jego długii.
- Myślalam, że nie chcesz mieć z nim nic wspólnego.
- W zasadzie tak ale...- myślałam jak to jej wyjaśnić.- to jest mój ojciec i chcę mu pomóc, hmm... kocham go i mu wybaczyłam, jednak niepotrafiła bym już z nim rozmawiać.
- Podziwiam cię, nie dość, że ten facet utrudnia ci życia to dla niego jesteś wstanie robić w dwóch pracach po dwanaście godzin.
- Taa... ale najpierw trzeba tą prace znaleź- poczym dodalam- dzięki niemu chociaż zeszłam na ziemie.
-  i uciekłaś od niego na drugii koniec świata.
- Wcale nie uciekłam, mówiłam ci, że zawsze chciałam  podróżować.- oparam głowę o ręke. Fajnie, że mogłam z kims pogadać, ale stawałam już się wtedy trochę senna.
- Tylko zrobiłaś to trochę wcześniej niż zamierzałaś i  mając tylko pieniadze tylko na bilet.- krzykneła.
-Spokojnie, ale  na tym " drugim końcu świata" znalazłam najlepszego przyjaciela, którego chyba nie znalazłam bym Polsce.- stwierdziłam ospale.
- Las Vegas najlepsze miejsce do znajdywania przyjaciół... dziewczyno ty oszalałaś czy co? Urabiałaś się tam po łokcie, żeby mieć kase na dalszą podróz i na bylejakie życie, wiesz co może weż wróć do swojeo kraju i podziękuj swojemu najlepszemu tatusiowi, który siedzi w więzieniu i ma cię w dupie.
-Po pierwsze nie potrafiła bym z nim rozmawiać, druga rzecz nie dała bym rady zpłacić jego długu i trzecia nigdy tam nie wróce, pojade do ciotki do Szkocjii.
-Czyli nawet tu nie chcesz zostać-wyjakneła.
-Tak, dlatego nie chcę sięz niki zwiazywać, nie powinnam się z tobą przyjaźnić z tobą i w Las Vegas z tym chłopakiem- poleciała mi  łza po policzku.- tęskinie za nim.
-To na pewno był tylko przyjaciel? - dopytywała ja jednak postanowiła zmienic temat.
- Co tam u Nialla?
-Nagrywa nową płyte z zespołem w listopadzie premiera.
-Fajnie- uśmiechnełam sie i ziewnełam.- nie kręci się tam koło niego jakś laska?
-Tylko, by próbowała.- zaśmiałam sie.
- Jak ciebie zobaczy to od razu poprosi cie o ręke.
-Zobaczysz tak będzie.
Gadałsm tak jeszcze z godzine. Jak wyszła od razu poszłam spać. Nawet  nie umyłam zębów.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli się podobało to proszę o trzy komentarze!!!